Hodowlę Gończego polskiego rozpoczęliśmy w 2000 r., kiedy to w nasze progi zawitała SMUGA Cnotliwy Nos, suczka z hodowli P.Machaja. Od samego początku podbiła nasze serca swoją bystrością, wszędobylstwem, wytrwałością w dążeniu do celu no i niezaprzeczalną urodą. Gończe polskie są po prostu piękne. Wcześniej zajmowaliśmy się hodowlą bassetów i sznaucerów, ale po poznaniu rasy GP już o niczym innym nie myśleliśmy. Mieszka z nami suczka owczarka belgijskiego i piesek sznaucerek miniaturowy, ale główny cel naszej hodowli to Gończy polski. Mieszkamy na Podkarpaciu można powiedzieć ,że w kolebce rasy.
W lutym 2007 roku do hodowli dołączyła sympatyczna, przytulaśna i bardzo piękna ( w naszym odczuciu) ogarka DIUNA z Lianówki. Jako prawie roczna suczka podbiła nasze serca, liczymy na jej sukcesy zarówno wystawowe jak użytkowe i hodowlane.
Z miotu na E gończych polskich pozostawiliśmy suczkę EMKĘ, wraz z ogarką tworzą przyjacielską parę rozbrajając nas swoim przywiązaniem i radując wspólną zabawą. Czas pokaże co z nich wyrośnie. |
Do tej pory wyhodowalismy 5 miotów, lubimy hodować i zawsze z niecierpliwością oczekujemy następnych szczeniaczków. Nasze psy trzymamy w domu i w ogrodzie, tak, żeby miały jak największy kontakt z przyrodą, szczenięta odchowujemy w domu, a jak podrastają to przenosimy ich do sadu, gdzie mają swój specjalny domek. GP to rasa wymagająca jakiegoś zajęcia , Smuga z wielką pasją oddaje się stróżowaniu, a na spacerach jest nieocenioną towarzyszką. Lubi aportować i jest w tym niezmordowana, a swój doskonały charakter i urodę potwierdziła zdobywając tytuł Championa Polski. Cóż jeszcze dodać ,nasza rodzina od lat związana jest z psami ,nie wyobrażamy sobie domu bez zwierząt, lubimy jak na co dzień nam towarzyszą wtykając swój zimny nos we wszystkie zakamarki i podtykając głowy do głaskania. Zapraszamy podobnych pasjonatów, liczymy na to, że wszystkie wyhodowane przez nas psiaki sprawiają swoim właścicielom wiele radości i tak jak z nami tak i z nimi idą wspólną drogą: |
| |
cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon. |
|
|
|
| |
(...) bo gończy uczy się bardzo szybko,
nawet wtedy - a nawet szczególnie wtedy.. - gdy wydaje nam się,
ze niczego go nie uczymy. Trzeba tylko zadbać, żeby uczył się tego,
na czym nam zależy, a nie "przeciwnie"(...)
|
|
|
O CZYM PRZYSZŁY WŁAŚCICIEL HERBU WĘSZYNOSKA WIEDZIEĆ POWINIEN |
|
Czas przed urodzeniem |
|
Starając się o szczeniaczki dbamy aby przyszła mama była zdrowa i w doskonałej kondycji. Wybieramy czas wiosennej cieczki, aby maluchy mogły w naturalny i najbardziej dla nich odpowiedni sposób odchować się w promieniach wit. D , i od najmłodszych chwil korzystać z uroków baraszkowania w trawie i przyjaznym dla nich środowisku. Na reproduktora wybieramy psa o cechach charakteru i urodzie pasującym do naszej suczki. Staramy się aby każdy kolejny miot przyniósł coś dobrego dla rasy. Wszak hodowca to nie tylko ten co suczkę rozmnaża, ale też, albo przede wszystkim ten , który dba o wizerunek rasy i chce dla niej jak najlepiej.
Suczkę otaczamy staranną opieką, pod koniec ciąży wzbogacamy jej pożywienie o większe ilości mięska i mikroelementów. Hodowla jest pod opieką lekarza weterynarii ale od lat sami doskonale dajemy sobie radę i kolejne mioty przychodzą na świat bezproblemowo.
|
|
|
Czas porodu |
| |
Szczenięta przychodzą na świat u nas w domu w specjalnie wydzielonym pomieszczeniu, gdzie mają ciepło, sucho i zacisznie. Obszerny kojec wyścielony prześcieradłami jest bezpiecznym schronieniem na pierwsze trzy tygodnie życia.
|
|
| |
Etapy rozwoju szczeniąt |
| |
0-10 dni
Szczenięta jedzą i śpią, nie mają własnej termoregulacji, matka jest bez przerwy z nimi, ogrzewając je i karmiąc dzień i noc. W tym czasie suczka nie chce wychodzić z kojca nawet na "siusiu". Szczeniaczki są ślepe i nie słyszą, ale mają doskonały zmysł orientacji, pozwalający na odnalezienie sutka z mleczkiem. Nasza rola ogranicza się do pilnowania , aby wszystkie jednakowo się najadały, i aby te większe nie odpychały mniejszych. No i sprzątamy, sprzątamy, sprzątamy. Suka po porodzie mocno zanieczyszcza kojec odchodami połogowymi i trzeba pilnować, aby było czysto. To praca dzień i noc przez kilka dni po narodzinach w domu wyznaczane są dyżury, wstajemy do maluchów w nocy zwłaszcza jak miot jest liczny. Mogłoby się zdarzyć, że zmęczona mamusia przylegnie któregoś i nie usłyszy piszczenia.
11-20 dni
W tym czasie zaczynają się otwierać szczeniaczkom oczka i uszy, pomału zaczynają patrzeć na świat, najpierw mętnym niewidomym spojrzeniem, a później coraz wyraźniej skupiają wzrok i można już zauważyć pierwsze oznaki zachowań socjalnych. Szczeniaczki obwąchują się, dotykają nosami, trącają łapką, oczekując zainteresowania. Mama już je na troszkę opuszcza, zaczyna dbać o swoje wygody, nie przebywa z nimi już stale ale na każde piśnięcie czy skomlenie biegnie zostawiając inne ważne prace. A my w tym czasie przygotowujemy się do dalszej pracy przy odchowywaniu maluchów. Gromadzimy zapas potrzebnej już niedługo karmy, wymieniamy podściółkę w kojcu, oglądamy każdego malucha, sprawdzamy budowę itp.
21-28 dni - Czas na odrobaczanie i naukę jedzenia.
Przez te kilka dni szczeniaczki uczą się chleptania z miseczki, na początek podajemy kilka razy dziennie malutkie porcje kaszki dla niemowląt, zastępując ją karmą specjalnie dla szczeniąt dobraną, jak już nauczą się dobrze jeść. Zazwyczaj następuje to ok. 4 tyg. życia maluchów. W tym czasie też maluchom rosną ząbki i mama już nie chce ich ciągle doglądać, przychodzi do nich tylko na karmienie i oblizywanie mordek. A my obserwujemy jak rosną, bierzemy na ręce, oswajamy z domowymi dźwiękami, nadajemy imiona. To piękny czas w życiu szczeniaczków, poznają się nawzajem i próbują już warczeć i poszczekiwać.
29-42 dni - Czas zabaw i coraz większej sprawności maluchów
My w tym czasie ciągle ich doglądamy, karmione są 4 x dziennie. Maluchy już potrafią się bawić, toczą swoje pierwsze boje o władzę. Kto w tym czasie pierwszy raz nas odwiedza bywa zszokowany ich bojowym nastawieniem do siebie. Tak jednak ma być, gdyby szczeniaczki w tym wieku nie nauczyły się podstawowych zasad hierarchii stada, ich los w przyszłości byłby nieciekawy. Walki są toczone z wielką zapalczywością i zaangażowaniem, małe napadają na siebie, gryzą się po uszach, karkach ciągną za ogony, wygląda to na wielką walkę, ale to tylko pozory, tak ma być, gdyby było inaczej zaczęlibyśmy się martwić. Na ludzi reagują z olbrzymią ciekawością i radością. Maluszki merdają ogonkami, są bardzo spragnione kontaktu. Powinny go mieć jak najwięcej, w tym czasie bardzo intensywnie się uczą i nabywają doświadczenia na całe życie. Całe dnie spędzamy na zabawach ze szczeniaczkami, pokazujemy im dom i ogród, biegają za nami całym stadem, wtykając wszędzie swoje małe noski.
6 tygodni - Pierwsze szczepienia
W tym wieku odrobaczamy szczeniaczki po raz drugi i szczepimy przeciw zakaźnym chorobom wieku szczenięcego. Od lat używamy szczepionki tej samej firmy, mając same pozytywne doświadczenia. Przyszłym właścicielom naszych szczeniąt radzimy kontakt z lekarzem weterynarii i ew. doszczepianie innymi szczepionkami w zależności od sytuacji epi. na danym terenie.
Parę dni później następuje przegląd miotu, na który przyjeżdża komisja ze Związku Kynologicznego, szczenięta są oglądane przez fachowców, ewentualne wady wpisywane są do ich metryk urodzenia. Celem identyfikacji cały miot jest wcześniej zatatuowany numerami nadanymi przez oddział Związku.
7 tygodni - Z gniazda w świat
To moment bardzo stresujący zarówno dla nas jak i dla szczeniąt. Po paru tygodniach spędzonych z mamą i znanymi im ludźmi, nagle trzeba gdzieś jechać, ktoś inny, nieznajomy ich głaszcze, czegoś wymaga, wszystko jest obce, nie te swojskie zapachy, nie mam mamy. Świat się wywrócił do góry nogami, maluch potrzebuje spokoju i miłości, aby to jakoś przeszedł i zaaklimatyzował się w nowym domu. Wrodzona ciekawość i dar zapominania pozwala małym szczeniaczkom szybciutko oswoić się z nowymi doznaniami i bywa, że już na drugi dzień malce czują się w nowym domu jak u siebie. To wielka frajda dla nowych włąścicieli patrzeć jak rośnie i bawić się z nowym domownikiem, nie należy jednak zapominać, że maluch jest mądry swoją psią mądrością i każdą chwilę słabości skrzętnie wykorzysta. Na tą nową drogę udzielamy szczęśliwym nabywcom parę rad a najważniejszą zacytowaliśmy na początku " bo gończy uczy się bardzo szybko..." O tym nie należy nigdy zapominać .Szczenięta opuszczają nasz dom wyposażone w metryczkę, świadczącą o ich rasowym pochodzeniu, książeczkę zdrowia z wpisem o odrobaczaniu i szczepieniach, zapasem karmy i książeczką o wychowaniu i pielęgnacji. |
|
| |
No i tak drogi właścicielu naszego Herbu Węszynoska to już chyba tyle, my staraliśmy się zrobić wszystko, aby szczenięta u nas urodzone były zdrowe, zadbane, pozytywnie nastawione do świata i ludzi. Reszta należy do Ciebie.
|
| |
Parę rad na dalszą drogę życia z Węszynoskiem. |
| |
Gończy polski to pies z charakterem, poważny i tak traktujący życie i swoje obowiązki, dlatego zawsze trzeba go poważnie i z należnym mu szacunkiem traktować. Jest wtedy niezrównanym kompanem na pogodę i niepogodę, na dobre i złe chwile.
Co ma być zakazane to ma być od samego początku, nie należy czekać z wychowaniem do jakiegoś bliżej nieokreślonego wieku.
Gończy polski to pies dla każdego, zawsze jednak należy pamiętać, że jest to pies myśliwski o mocnym, zdecydowanym charakterze, tego się zmienić nie da i każdy kupujący tą rasę musi być na to przygotowany. To świetny pies rodzinny, ale nie maskotka dla małych dzieci. Jego właścicielami i wychowawcami muszą być dorośli, odpowiedzialni ludzie.
Bez uszczerbku dla zdrowia może mieszkać na dworze jako stróż obejścia, należy jednak zadbać, aby miał ciepłą i osłoniętą od wiatru budę jako schronienie przed zimnem i deszczem.
7 tyg. do 4 miesięcy - Od szczenięcia do dorosłości.
W tym wieku maluch aklimatyzuje się do nowych warunków, po przyjeździe na swoje stałe miejsce zamieszkania. W tym czasie uczy się kto jest jego nowym panem, poznaje okolicę , przyjaciół domu i znajomych. Wie kto jest domownikiem i kogo należy się bać choć troszkę. Jeszcze nie ma własnego zdania, jeszcze z łatwością podporządkowuje się swoim właścicielom. To czas w którym najważniejszą nauką jest nauka czystości. To też czas na uzupełniające szczepienia, odrobaczania i inne zabiegi pielęgnacyjno-zdrowotne. W tak młodym wieku spacery są wypełnione zabawą i przyjemnościami, ale należy już uczyć malucha, że to on ma się pilnować a nie jego. Trzeba się mu chować, wykazując ogromną radość w przypadku odnalezienia. To zaowocuje w przyszłości posłuszeństwem i współpracą na spacerach. Spacery w tym wieku muszą być bardzo intrygujące dla malucha, aby mu się na nich nie nudziło, trzeba inicjować różne zabawy, tak żeby myślał, że nic innego ciekawszego nie istnieje.
5 - 18 miesięcy - Okres młodzieńczych błędów i wypaczeń.
Czas kiedy nasz gończak ma niespożyty apetyt i zapas energii. Każdy dzień to wyzwanie, głowa młodego gończaka wypełniona jest po brzegi pomysłami na samodzielne wypady i zabawy, nos pełen nowych zapachów, nasz autorytet cierpi katusze, młodzieniec na każdym kroku próbuje nam udowodnić, że on już dorósł i teraz on będzie rządził. Burza hormonów powoduje, że małolat raz jest słodkim pieseczkiem, posłusznym i wpatrzonym w nas, a raz diabłem wcielonym, rujnującym nam dom, ogród czy zjadający nam ulubione buty, które przecież od dawna stały i nikomu nie wadziły. Cóż jak każdy konflikt pokoleń, tak i ten mija z czasem, trzeba się uzbroić w cierpliwość, okresy buntu mijają szybko, zwłaszcza jeśli postawimy twarde warunki, pies podda się im na pewno, byle by tylko były dla niego zrozumiałe. Zadaniem właściciela jest w tym trudnym czasie maksymalnie wykorzystać czas na naukę pozytywnych zachowań. Podstawową zasadą jest to, że trzeba mieć oczy wkoło głowy i myśleć za dwóch. Nauka przychodzenia na zawołanie opanowana we wczesnej młodości da teraz rezultaty, oczywiście jeśli nie była zaniedbana. Posłuszeństwa w czasie dorastania raczej trudno gończaka nauczyć. Spacery powinny być zajmujące tzn. piłeczka, tropienie, szukanie, wspólny jogging. Nieposłuszeństwo w postaci ucieczek i nie przychodzenia na zawołanie trzeba eliminować zanim powstanie, tzn. jak widzimy, ze dzieje się coś ciekawego, to zanim pies się spostrzeże bierzemy go na smycz, dajemy smakołyka i jak niby nic idziemy dalej. W ogóle smakołyki to podstawa w wychowaniu małolata, przekupstwo jest bardzo pożądane. Gończy bardzo lubi pracować, a jeszcze bardziej lubi pracować za nagrodę. Reszta życia
Trudy wychowania za nami, nasz gończak jest statecznym, dorosłym psem/suką, już nie musimy się głowić co mu dzikiego dziś do głowy wpadnie. Zazwyczaj już nie wpada, jest zrównoważony i dobrze wie czego się od niego wymaga i na co może sobie pozwolić. To mądry pies, z ukształtowanym wcześniejszą nauką charakterem. Nasz kompan, nasz przyjaciel, nasz obrońca, nasz pocieszyciel, nasz w końcu najwierniejszy i najbardziej kochany pies. Taki jest Gończy polski, czego sobie i Wam przyszli i obecni właściciele gończaków życzę. |
|
| |
| |
| |
|